Wołowina w winie po prowansalsku


Każdy, kto poznał smak powoli duszonego mięsa, zapamięta go na dobre. Miękkie, rozpływające się w ustach, rozsypujące się pod naporem widelca. 

Do tej pory pamiętam smak duszonej wołowiny w malutkiej, ale jakże obleganej restauracji we Florencji, gdzie olbrzymie szynki kołysały się pod sufitem, a wszyscy goście z wypiekami na twarzy oczekiwali na swoje cuda na talerzu.

Od tej pory regularnie próbuję powrócić do tych smaków, zmieniając czasem lekko składniki.

Dzisiejsza duszona wołowina po prowansalsku, czyli Daube de boeuf provancal, przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom czerwonego wina. Zabierając się za przygotowania, pamiętajmy, że mięso musi być zamarynowane z jednodniowym wyprzedzeniem. Przepis Marthy Stewart. Zapraszam.

 

 

Składniki: 

  • 4 gałązki tymianku (lub 2 łyżeczki suszonego tymianku)
  • 1 liść laurowy
  • 3 goździki
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 3 łyżeczki skórki z pomarańczy
  • 2 łyżki soku pomarańczowego
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżonego
  • 1 gałązka selera naciowego, pokrojonego drobno
  • 1 średnia cebula, posiekana
  • 2 marchewki, pokrojone w kostkę
  • 500 ml czerwonego wina (u mnie francuskie wino Shiraz)
  • 1 kg wołowiny, pokrojonej w grubą kostkę
  • 5 łyżek oliwy
  • 1 łyżka pasty pomidorowej
  • pół szklanki rosołu z kostki
  • pół szklanki oliwek
  • sól
  • do podania opcjonalnie z makaronem, ryżem lub ziemniakami
 

Przygotowanie:

Przygotowujemy marynatę: łączymy tymianek, liść laurowy, pieprz, skórkę z pomarańczy, cebulę, czosnek, seler naciowy, marchew i wino w dużym rondlu. Dodajemy wołowinę, mieszamy. Przykrywamy i wstawiamy do lodówki na 12-24 godziny.

Następnego dnia podgrzewamy piekarnik do 170 stopni. Wyjmujemy wołowinę z marynaty, osuszamy lekko.

Miksturę winną gotujemy w garnku 5 minut. Odstawiamy.

Podgrzewamy 2 łyżki oliwy w garnku nadającym się do również do pieczenia (jeśli nie mamy takiego, to na patelni, a potem przerzucamy całość do naczynia żaroodpornego). Smażymy wołowinę około 2 minut.

Dodajemy pastę pomidorową i rosół, a następnie mieszankę winną. Dodajemy oliwki i wołowinę, mieszamy.

Zakrywamy garnek i wstawiamy go do pieca. Gotujemy 2 godziny, możemy potem nieco zmniejszyć temperaturę do 150 stopni. Po 2 godzinach dodajemy sok z pomarańczy i gotujemy jeszcze 30 minut.

Podajemy z makaronem (u mnie tagliatelle), ryżem lub ziemniakami.

 

 

Smacznego!

 

Be Sociable, Share!