Wołowina po irlandzku z Guinnessem


Z czego słynie kuchnia irlandzka? Z ziemniaków przygotowywanych tu w wielu formach, z zapiekanki z jagnięciną (shepherd’s pie) oraz z wszelkiego rodzaju pieczeni. Muszę przyznać, że mięsiwa wychodzą im wyjątkowo smacznie. Pieczone szynki, indyki, no i wołowina. Podawana często z ziemniaczano-warzywnym puree, zwanym champ, w którym pojawia się czasem por, czasem kapusta czy czosnek i dużo mleka. 

Dzisiejsze proponowane przeze mnie danie  w swojej oryginalnej formie marynowało się przez okres 10 dni. Wersja współczesna przewiduje czas krótszy, czyli 2 dni, kiedy to mięso przenika wszystkimi przyprawami. Sekret tego dania polega na powolnym, długim duszeniu i dodaniu w ostatniej godzinie irlandzkiego ciemnego nektaru, czyli znanego na całym świecie piwa Guinness. Przepis pochodzi z książki „Irish Cooking”. Zapraszam!

 

 

Składniki:

  • 1 łyżka pieprzu grubomielonego
  • 2 łyżeczki zmielonego imbiru
  • 1 łyżka zmiażdżonych ziaren jałowca
  • 1 łyżka kolendry
  • 1 łyżeczka zmielonych goździków
  • 1 łyżka ziela angielskiego
  • 3 łyżki cukru brązowego
  • 2 liście laurowe, skruszone
  • 1 mała cebula, siekana w kostkę
  • 1,5 kg wołowiny
  • 300 ml Guinnessa
  • odrobina mąki i masła – do zasmażki

 

Przygotowanie:

Mieszamy wszystkie przyprawy, cebulę i cukier. Nacieramy masą wołowinę i trzymamy w lodówce 2-3 dni, codziennie przekładając mięso i nacierając je ponownie.

Po 2-3 dniach wkładamy wołowinę do garnka żeliwnego lub głębokiego naczynia żaroodpornego z pokrywą i zalewamy wodą, aby wołowina była nią zakryta. Doprowadzamy do wrzenia, a następnie pieczemy mięso około 3,5 godzin w temperaturze 170-180 stopni. W ostatniej godzinie pieczenia dodajemy małą puszkę Guinnessa.

Aby przygotować sos, do upieczonego już mięsa, przygotowujemy zasmażkę: trzy łyżki masła podsmażamy z jedną łyżką mąki na złoto, a następnie dolewamy parę chochli sosu od mięsa.

Podajemy z ziemniakami, kaszą lub ryżem i dodatkami.

 

 

Smacznego!

 

 

 

Be Sociable, Share!